Wydarzenia | Wywiady | TOP 10 | Showbiznes | Jezyk indonezyjski | Biznes PL-IND | Kontakt
 
 
 
 
W Indonezji, kraju oddalonym od Polski o 23 godziny lotu samolotem mieszka ponad 250 milionów ludzi. Wśród nich przebywa obecnie Katarzyna Warchoł. W Indonezji jest po raz pierwszy. Specjalnie dla Czytelników portalu Moja-Indonezja.pl prosto z Indonezji relacjonuje swoje wrażenia, które prezentujemy właśnie w tym miejscu.

Z Indonezji: Katarzyna Warchoł
30/08/2011 - Ramadhan! - ciąg dalszy

Codziennie też „ucinam” sobie popołudniową drzemkę, co przy braku popołudniowych zajęć, jest jedynym sposobem, aby... nie myśleć o jedzeniu;) Co do jedzenia, oczywiście, tak jak i pozostali, spożywam Sahur czyli posiłek otwierający post i mający na celu zapełnienie żołądka na cały dzień. Ryż, ma się rozumieć ;) dlaczego? Bo (podobno) utrzymuje nas w stanie nasycenia przez 6h, a poza tym dostać tu chleb, który nie jest słodki, jest praktycznie niemożliwe! A jak długo można jeść coś na rodzaj chałki, hm? Talerz ryżu i mnóstwo wody o 3.30. Wbrew pozorom nie pochłaniam wiele w nocy (no poza 2-3litrami wody;), bo żołądek mimowolnie(!) się skurczył. Efekt? 2-3kg mniej, z powodu których narzekać nie będę, bo i tak zapewne wszystko nadrobię po powrocie do Ojczyzny i maminej kuchni;) Ale nie będę Was oszukiwać, że jest super, że to łatwizna, bo bywa różnie. Nie jeden temu nie podoła, a ja sama miałam „kryzysowe dni”. I wierzcie mi, że każdy spogląda na zegarek i odmierza czas do „Buka Puasa”, czyli posiłku kończącego post każdego dnia. Najlepiej „bersama” czyli w towarzystwie: rodziny, społeczności bądź przyjaciół. Oj, nie ma nic przyjemniejszego niz oczekiwanie na alarm i wspólne zajdanie! A cokolwiek byśmy nie jedli, po całym dniu postu, wszystko smakuje wyśmienicie!

Zaczynam rozumieć, że post faktycznie ma swoje dobre strony. Indonezyjczycy i, jak myślę, wszyscy wyznawcy Islamu, wierzą, że ten miesiąc uczyni ich lepszymi, silniejszymi i zdrowszymi. Nie wiem ile w tym prawdy, szczególnie jeśli chodzi o aspekt zdrowotny, ale tak jak mi to mówiono na początku, post może cieszyć, a na pewno cieszy każdy kolejny wieczór, każdy kolejny alarm i świadomość, że znów się udało A poza tym, nawet nie wyobrażacie sobie, jak szczęśliwi z powodu mojego postu są Indonezyjczycy, aż im się oczka świecą! ;) Czemu więc nie sprawić im tej radości?:) No i jeszcze jedno... jeśli podołam tym wyrzeczeniom to po zakończeniu Ramadhanu mam obiecane wieeeeeeeeeelkie ciasto!!! :)

Z niecierpliwością wyczekuję zatem Idul Fitri, czyli świąt kończących Bulan Puasa, a do tego czasu zgodnie z życzeniami: „Selamat menunaikan ibadah puasa”, cieszę się swoim postem;)

 

 

 

 < wstecz | poprzedni wpis > 
 
 
 

moja-indonezja.pl

Twój adres e-mail